Jackie Chan w zupełnie poważnej roli i to bez popisów kung-fu. Sama historia właściwie nie zaskakuje. Imigranci i ich problemy integracyjne tyle, że podlane mafijnym sosem w japońskiej wersji. Nie ma co tu szukać hollywodzkich fajerwerków i latających samochodów i bardzo dobrze. Typowe daleko-wschodnie, niespieszne tempo filmu, typowo oszczędna gra aktorów i tylko J.Chan trochę odstaje od tego obrazka. Nie za bardzo, nie za często ale czasem jest trochę zbyt płaski a to przeszkadza.
NLJ
skomentował(a) Gwiezdne wrota (verdiana)
Nie chcę się jakoś sprzeczać ale zaczęłaś od d... strony i stąd zamieszanie. FIlm może nie jest genialny ale uwierz mi niedociągnięć w serialu jest wcale nie mniej (a ostatnie 2 sezony to już niestety popłuczyny). Do filmu mam spory sentyment a serial z żoną oglądaliśmy namiętnie i zachłannie (potrafiliśmy jeden sezon - 24 odcinki - łyknąć w tydzień czasu i to nie w czasie urlopu!). Film jest bardzo dobrym podkładem pod serial. Przy okazji pokazuje jak można fajnie rozwinąć raczej zamknięty scenariusz
Zaskakująco dobry film. Byłby jeszcze lepszy, gdyby scenariusz nie urwał się na 3-4 minuty przed końcem filmu. Przyznam się, że nie kojarzę G.Wolfa z innych produkcji a to chyba błąd bo dał się w tym filmie poznać jako świetny aktor. Miło było zobaczyć K.Stroińskiego w całkiem dobrej formie. A Szyc.. no jak Szyc. Wie co ze sobą zrobić na planie. Ukłony również dla F.Falka bo też się przyłożył. Szkoda, że scenarzysta popsuł całość w tych końcowych 4 minutach.
NLJ
skomentował(a) Minispinacz: SF psychologiczno-emocjonalne (karolzet)
Habdank wspomniał Phenomenon, co natychmiast przypomniało mi "Zagadkę Powdera". Pamiętam, że zrobił na mnie spore wrażenie. Zdaje się, że nie był wydany w PL na dvd (w każdym razie nie trafiłem na niego a kiedyś ostro szukałem) jednak można go czasem trafić w TV.
NLJ
skomentował(a) Minispinacz: SF psychologiczno-emocjonalne (karolzet)
Dorzucę jeszcze TIme Traveler's Wife - Zaklęci w czasie. Choć jestem facetem bardzo mi się podobał i chyba dobrze wpasowuje się w temat emocji i SF.
NLJ
skomentował(a) Zostań Sherlockiem Filmastera czyli Jaki to film 2
Już wczoraj mi po głowie chodziło tylko nie byłem do pewien czy to było pod koniec filmu. W sumie dalej nie jestem pewien ale czas powstania filmu pasuje: Cyborg z J.C. VanDammem (i scena rzutu nożem to jedyne co zapamiętałem =o)
NLJ
skomentował(a) Robin Hood 1/2 czyli narodziny legendy (michuk)
Oj ten serial wspominam z wielkim sentymentem! W zwiastunach Robin Hooda A.D.2010 mignął mi nawet Ray Winstone (aka Will Scarlet z w/w serialu). Do dziś marzę o tym by mieć takie włosy jak Michael Pread ;o)))
NLJ
skomentował(a) Przewidywania...
Tu bym lekko polemizował i wskazał na niesamowiteg Alan Rickmana w roli szeryfa Nothinghama. Aktor chyba ciut niedoceniany. Sam Costner w tym filmie się nie popisał ale film jest dobrą (jeśli nie bardzo dobrą) pozycją rozrywkową. Co do nowego Robina to jak patrzę na plakat to widzę... Gladiatora...
NLJ
skomentował(a) Zostań Sherlockiem Filmastera czyli Jaki to film 2
Bingo! http://www.youtube.com/watch?v=cpd90fgym-0&feature=related A taniec jest od 02:00 do 02:30 =o) (swoją drogą... youtube mnie zadziwia.....)
NLJ
skomentował(a) Zostań Sherlockiem Filmastera czyli Jaki to film 2
Jeszcze jedna? Proszę bardzo: Odtwórca roli detektywa to aktor kojarzony przede wszystkim z filmami akcji, przełomowa dla jego kariery wydaje się być również rola private eye tyle, że w komediowym serialu kręconym w latach 1985- 1989 (był w nim przeciwwagą dla pewnej bardzo seksownej blondynki*). Piłkarz natomiast to jeden z bardziej znanych czarnoskórych komików amerykańskich (nie jest to jednak Eddie Murphy) i zdaje się, że kanał Comedy Central codziennie emituje serial z nim w roli głównej. *
NLJ
skomentował(a) Zostań Sherlockiem Filmastera czyli Jaki to film 2
Zdaje się, że niechcący zabiłem ćwieka =o) To może mała podpowiedź: Parę głównych bohaterów tworzy prywatny detektyw (ex ochroniarz) i gracz (też właściwie ex) amerykańskiego futbolu a to rusztowanie znajduje się na stadionie (i nie jest to stadion w budowie)
NLJ
skomentował(a) Zostań Sherlockiem Filmastera czyli Jaki to film 2
Czyli moja kolej =o) Jedna z końcowych scen tego filmu pokazuje "indiański" taniec na rusztowaniu w wykonaniu głównego bohatera. Co to za film? (wydaje mi się trywialne ale chyba nic ciekawszego nie wymyślę =o) ech.. jednak w końcu będę chyba musiał założyć profil na FB... ech... edit: by nie być zrozumianym zupełnie dosłownie dołożyłem cudzysłowy tam gdzie trzeba.
NLJ
skomentował(a) Zostań Sherlockiem Filmastera czyli Jaki to film 2
Clown i szpital... Czyli to musi być "Patch Adams" (gdyby nie podpowiedź to za żadne skarby bym nie wpadł!)
NLJ
skomentował(a) Gdy 500 znaków to za mało... (NLJ)
No właśnie ... czym się różni?? ;o) Chodziło mi trochę o podkreślenie własnych sprzecznych uczuć dotyczących oceny dla tego filmu i chyba mi trochę nie wyszło. Te tanie efekty były o tyle "dobre", że pokazywały jak bardzo makijaź, strój zmienia człowieka i przez jakiś kontrast podkreślały brzydotę w samym filmie. Może "niechlujny" montaż i zdjęcia też miały jakoś podkreślać przekaz? (choć pewnie bardziej podkreślały budżet ;o) Fish Tank trafia na listę do obejrzenia.
NLJ
opublikował(a) recenzję filmu Hej, Skarbie
Ten film to dla mnie spory problem. Nie umiem wystawić mu oceny. Niby "wyceniłem" go na szóstkę ale to bardziej jakiś dziwny znacznik - wyróżnik niż ocena sensu stricte. Film nie jest błyskotliwy, nie Przeczytaj artykuł
NLJ
skomentował(a) Julie & Julia (NLJ)
Próbowałem wcisnąć zdanie o dobrym aktorstwie M.Streep do mini-recenzji ale ostatecznie brakło na nie miejsca. Nie znalazło się również miejsce na wzmiankę choćby o S.Tuccim (trochę niedoceniany aktor drugiego planu). Problemy i zmartwienia co prawda się przewijały w filmie ale zostały potraktowane wyjątkowo po macoszemu. Choć świetnie zagrana scena z listem od siostry informującym o jej ciąży, jakoś mnie to nie obeszło. Dotarł do mnie żal i ból Julii C ale nie poszły za tym emocje. Wątek romantyczny
NLJ
napisał(a) o Julie & Julia
Nie wiedzieć czemu wiele sobie po tym filmie obiecywałem. Głównie z powodu Meryl Streep. Zawiodłem się srodze. Niemal za każdym razem jak się pojawiała na ekranie wywoływała moją irytację. Typowa, głośna Amerykanka rozpychająca się łokciami. Nie mogę powiedzieć, że zagrała źle. Po prostu mnie irytowała. Druga z tytułowych Julii - Amy Adams - to nieco sfrustrowana, cicha kobietka o miłej aparycji. I tyle. W tym filmie nie ma niestety nic. Zero emocji w trakcie seansu i zero emocji po.
NLJ
napisał(a) o Siedem dusz
Film obejrzałem wczoraj wieczorem, jednak nadal szarpią mną te same emocje, jak w chwili gdy nagle załapałem jakiej pomocy chce udzielić Ben Thomson. Aktorstwo Willa Smitha może nie powala ale jakimś cudem doskonale pokazuje spustoszoną psychikę bohatera. Jedynym celem życia jest zadośćuczyniene. Przyczyna traumy odkrywana jest powoli ale i tak totalnie przewidywalna. Sposób odkupienia winy - już nie. Spokojna narracja, powolne zdjęcia, nieźle dobrana muzyka. I napięcie. I emocje. Silne emocje.
NLJ
skomentował(a) Wieczory filmowe z Masterem
Od piątku czy do piątku (bo się trochę zamotałem)? Trudno mi określić czy i jak często będę brał udział w tej zabawie na stałe ale "Wojnę polsko-ruską" i tak mam na liście do obejrzenia więc.... =o)
NLJ
skomentował(a) Do uśmiechu (bolekczyta)
To się kiedyś nazywało film obyczajowy =o) z angielska "drama" nie mylić z dramatem ;o) A`propos wymuszonych żartów... (nie)obejrzyj "Złoty środek" (nie oceniam tylko dlatego, że widziałem jakoś w dwóch ratach najpierw początek, potem koniec a i tak chyba nie całość)